5. Jesteś piękna. Nie rozumiem jak możesz tego nie widzieć.
Weszliśmy do salonu tatuaży. Oczy wszystkich skierowały się na nas. Dziewczyny zza lady zaczęły chichotać kiedy zobaczyły, że chłopcy idą w ich stronę. Kilka z nich obczajało Louis'a, a reszta przyglądała się mojemu bratu.
- W czym mogę pomóc, chłopcy? - zapytała rudowłosa.
- Tatuaż - powiedział Lee.
- Kolczyk w języku - odezwał się Louis.
- Ooh, chcesz przekłuć język? - uśmiechnęła się szeroko blondynka - To zabawne.
- Mówisz..? - powiedział Louis z uwodzicielskim wzrokiem.
Dziewczyny zaprowadziły chłopców na zaplecze. Ja i Charlotte poszłyśmy za nimi. Louis siedzi po jednej stronie, a Lee na drugiej. Koleś pokryty tatuażami, z brodą idzie do nas i siada obok Lee. Stojąc obok fotela zobaczyłam jak facet zanurza igłę w tuszu.
- Jaki chcesz tatuaż? - zapytałam.
- Obraz ciebie i mnie na mojej łopatce - uśmiechnął się Lee.
- Czemu? - zapytałam ze zdziwieniem.
- Ponieważ jesteś osobą, która zawsze była tutaj dla mnie - powiedział.
- Awww - zawołałam.
Tatuażysta zaczął swoją pracę, Lee jęczy z bólu. Chciałam się cofnąć, ale wpadłam na Louis'a, który rozmawiał z ciemnowłosą dziewczyną, pokrytą tatuażami. Louis skierował swój wzrok na mnie i uśmiech zagościł na jego twarzy. Dziewczyna popatrzyła na mnie, sprawiała wrażenie niezadowolonej. Louis się pochylił, a ja pocałowałam go w policzek. Poczułam satysfakcję widząc minę dziewczyny.
- To twoja dziewczyna? - zapytała ciemnowłosa.
- Coś w tym stylu - uśmiechnął się Louis.
Louis usiadł w fotelu, a ja obok. Trzymałam go za rękę, kiedy przekłuwał swój język. Dziewczyna wbiła igłę w jego język, a Louis się skrzywił. Dreszcz przeszedł po moim kręgosłupie.
- Będzie boleć - zaczęła dziewczyna - Nie powinieneś jeść twardego jedzenia od dwóch do czterech tygodni. Utrzymaj go w zimnie przez pierwszy tydzień.
- Przepraszam, kochanie - zmarszczył brwi Louis.
Zachichotałam tylko jak płacił przebijającej. Louis owinął rękę wokół mojej talii i podeszliśmy do Charlotte i Lee. Popatrzyłam na tatuaż brata, który był już w połowie zrobiony.
- To jest chore - skomentował Louis - To ty i Megan, tak?
- Tak, byliśmy wtedy u dziadków - uśmiechnął się Lee.
- Czy to ryba? - zapytała Charlotte.
- Tak, on próbował mnie zmusić do pocałowania ryby - zajęczałam - Dlaczego wybrałeś to zdjęcie?
- To moje ulubione - odpowiedział Lee.
- Oczywiście, że tak - zadrwiłam.
- Hej! - krzyknął - To lepsze niż imię jakiejś dziewczyny.
Wzruszyłam ramionami zgadzając się z nim i usiadłam na krześle. Louis oparł się o ścianę bawiąc się końcówkami moich włosów. Charlotte popatrzyła na mnie i się uśmiechnęła. Uderzyłam ją w nogę, a ona mi oddała. Louis zachichotał widząc to i Lee tak samo. Wyszłam z Charlotte na zewnątrz. Oparłyśmy się o murek patrząc na mijające nas auta.
- Myślę, że Louis jest tobą zachwycony - uśmiechnęła się Charlotte.
- Zachwycony? - zaśmiałam się - Ładne słowo.
- Ale jest..
Skrzyżowałam moje ręce na piersi próbując się ogrzać. Charlotte weszła do salonu pokazując mi, żebym poszła za nią. Weszłyśmy przez drzwi. Louis rozmawiał przy kasie z jakąś blondynką. Dziewczyna żuła gumę, popatrzyła na mnie i Charlotte. Złość rozprzestrzeniła się na jej twarzy gdy robiła balony z gumy. Podeszłam do Louis'a i przytuliłam się do niego, a on owinął rękę wokół mojej szyi i pocałował moją skroń. Dziewczyna cofnęła się do tyłu i odeszła od nas bez słowa. Oparłam się o ladę i popatrzyłam na Louis'a. Mogłam zobaczyć jego nowy kolczyk. Charlotte poszła sprawdzić co z tatuażem Lee.
- Miesiąc bez twojego smaku - Louis wzdycha - Jak mam wytrzymać?
- Jak ty wytrzymasz?! - zaśmiałam się - Jak ja wytrzymam?
Louis ścisnął moje biodra przyciągając mnie do siebie.
- Będę nadrabiał moimi palcami, a następnie.. - przerwał i się zaśmiał.
- Wszystko jedno, ale i tak kocham twój język - zachichotałam.
Louis się uśmiechnął i zmoknął moje usta. Wydostałam się z jego uścisku i poszłam z nim do pomieszczenia, gdzie Lee robi tatuaż. Artysta rozpoczął już cieniowanie.
- Jak długo to już trwa? - zapytałam.
- Pół godziny, godzinę - powiedział mężczyzna.
- Wygląda świetnie - dodałam.
- Dziękuję - tatuażysta się uśmiechnął.
Usiadłam na krześle obok Lee, który miał zbolały wyraz twarzy. Potarłam jego ramię, a on uśmiechnął się kiedy igła nadal zagłębiała się w jego skórze.
- Hej, jesteście głodni? - zapytał Louis.
- Ja nie - powiedziała Charlotte.
- A co z tobą Meg? - zapytał spoglądając na mnie.
- Trochę jestem - wzruszyłam ramionami.
- Chcesz iść ze mną coś zjeść? - uśmiechnął się.
- Jasne.
Wstałam z krzesła, Louis poprowadził mnie do jego samochodu. Usiadłam na miejscu pasażera. Louis uruchomił silnik i włączył się w ruch kierując się w dół ulicy.
- Jak bardzo bolało? - przerwałam milczenie.
- Przebijanie?
Kiwnęłam głową.
- Nie było tak źle - wzruszył ramionami.
- Wszyscy na ciebie patrzyli - powiedziałam po chwili.
- Na ciebie też.
- Co?
- Tatuażyści nie mogli oderwać od ciebie oczu.
- Nie zauważyłam..
- Niektórzy nawet dali mi kupon.
- Ze względu na mnie?
- Dzięki tobie - uśmiechnął się - Jesteś piękna. Nie rozumiem jak można tego nie widzieć.
_________________________________________________
Pamiętaj proszę o komentarzu. Mała rzecz a cieszy :))
Znacie zasady - ma być ponad 5 komentarzy, żeby pojawił się kolejny rozdział ;>
#IKYWTpl
Awww takie słodkie zakończenie. Do ludzi, którzy czytają DAWAĆ KOMY BO CHCĘ NASTĘPNY!!!! dziękuję, że tłumaczysz @Daria_Officiall
OdpowiedzUsuńTu Masło :)
OdpowiedzUsuńAwww to było takie słodkie zakończenie, że aż się rozpłynęłam awww
@megatightening
Awwww, słodko... W sensie że koniec
OdpowiedzUsuńAwww ... chcę następny!!!!
OdpowiedzUsuńNiki
my-illusion-impossible-you-and-i-1d.blogspot
Słoooodziutkie
OdpowiedzUsuńszybko next!!!!
Ile w tym rozdziale dziś słodyczy :) @soniagawdzis
OdpowiedzUsuńsłodki *o*
OdpowiedzUsuńKocham to! WSZYSCY KTÓRZY CZYTAJĄ LUB CHOĆBY ZERKAJĄ TUTAJ PROSZĘ O KOMENTARZE!!!
OdpowiedzUsuńdziękuję, że poświęcasz czas <3
Pisz dalej. Kiedy bedzie next nigdy nie czytałam tak wspanialego opowiadanie . :)) kocham to opowiadanie:* ♡
OdpowiedzUsuń