poniedziałek, 16 czerwca 2014

5. Jesteś piękna. Nie rozumiem jak możesz tego nie widzieć.


Weszliśmy do salonu tatuaży. Oczy wszystkich skierowały się na nas. Dziewczyny zza lady zaczęły chichotać kiedy zobaczyły, że chłopcy idą w ich stronę. Kilka z nich obczajało Louis'a, a reszta przyglądała się mojemu bratu.
- W czym mogę pomóc, chłopcy? - zapytała rudowłosa.
- Tatuaż - powiedział Lee.
- Kolczyk w języku - odezwał się Louis.
- Ooh, chcesz przekłuć język? - uśmiechnęła się szeroko blondynka - To zabawne.
- Mówisz..? - powiedział Louis z uwodzicielskim wzrokiem.
Dziewczyny zaprowadziły chłopców na zaplecze. Ja i Charlotte poszłyśmy za nimi. Louis siedzi po jednej stronie, a Lee na drugiej. Koleś pokryty tatuażami, z brodą idzie do nas i siada obok Lee. Stojąc obok fotela zobaczyłam jak facet zanurza igłę w tuszu.
- Jaki chcesz tatuaż? - zapytałam.
- Obraz ciebie i mnie na mojej łopatce - uśmiechnął się Lee.
- Czemu? - zapytałam ze zdziwieniem.
- Ponieważ jesteś osobą, która zawsze była tutaj dla mnie - powiedział.
- Awww - zawołałam.
Tatuażysta zaczął swoją pracę, Lee jęczy z bólu. Chciałam się cofnąć, ale wpadłam na Louis'a, który rozmawiał z ciemnowłosą dziewczyną, pokrytą tatuażami. Louis skierował swój wzrok na mnie i uśmiech zagościł na jego twarzy. Dziewczyna popatrzyła na mnie, sprawiała wrażenie niezadowolonej. Louis się pochylił, a ja pocałowałam go w policzek. Poczułam satysfakcję widząc minę dziewczyny.
- To twoja dziewczyna? - zapytała ciemnowłosa.
- Coś w tym stylu - uśmiechnął się Louis.
Louis usiadł w fotelu, a ja obok. Trzymałam go za rękę, kiedy przekłuwał swój język. Dziewczyna wbiła igłę w jego język, a Louis się skrzywił. Dreszcz przeszedł po moim kręgosłupie.
- Będzie boleć - zaczęła dziewczyna - Nie powinieneś jeść twardego jedzenia od dwóch do czterech tygodni. Utrzymaj go w zimnie przez pierwszy tydzień.
- Przepraszam, kochanie - zmarszczył brwi Louis.
Zachichotałam tylko jak płacił przebijającej. Louis owinął rękę wokół mojej talii i podeszliśmy do Charlotte i Lee. Popatrzyłam na tatuaż brata, który był już w połowie zrobiony.
- To jest chore - skomentował Louis - To ty i Megan, tak?
- Tak, byliśmy wtedy u dziadków - uśmiechnął się Lee.
- Czy to ryba? - zapytała Charlotte.
- Tak, on próbował mnie zmusić do pocałowania ryby - zajęczałam - Dlaczego wybrałeś to zdjęcie?
- To moje ulubione - odpowiedział Lee.
- Oczywiście, że tak - zadrwiłam.
- Hej! - krzyknął - To lepsze niż imię jakiejś dziewczyny.
Wzruszyłam ramionami zgadzając się z nim i usiadłam na krześle. Louis oparł się o ścianę bawiąc się końcówkami moich włosów. Charlotte popatrzyła na mnie i się uśmiechnęła. Uderzyłam ją w nogę, a ona mi oddała. Louis zachichotał widząc to i Lee tak samo. Wyszłam z Charlotte na zewnątrz. Oparłyśmy się o murek patrząc na mijające nas auta.
- Myślę, że Louis jest tobą zachwycony - uśmiechnęła się Charlotte.
- Zachwycony? - zaśmiałam się - Ładne słowo.
- Ale jest..
Skrzyżowałam moje ręce na piersi próbując się ogrzać. Charlotte weszła do salonu pokazując mi, żebym poszła za nią. Weszłyśmy przez drzwi. Louis rozmawiał przy kasie z jakąś blondynką. Dziewczyna żuła gumę, popatrzyła na mnie i Charlotte. Złość rozprzestrzeniła się na jej twarzy gdy robiła balony z gumy. Podeszłam do Louis'a i przytuliłam się do niego, a on owinął rękę wokół mojej szyi i pocałował moją skroń. Dziewczyna cofnęła się do tyłu i odeszła od nas bez słowa. Oparłam się o ladę i popatrzyłam na Louis'a. Mogłam zobaczyć jego nowy kolczyk. Charlotte poszła sprawdzić co z tatuażem Lee.
- Miesiąc bez twojego smaku - Louis wzdycha - Jak mam wytrzymać?
- Jak ty wytrzymasz?! - zaśmiałam się - Jak ja wytrzymam?
Louis ścisnął moje biodra przyciągając mnie do siebie.
- Będę nadrabiał moimi palcami, a następnie.. - przerwał i się zaśmiał.
- Wszystko jedno, ale i tak kocham twój język - zachichotałam.
Louis się uśmiechnął i zmoknął moje usta. Wydostałam się z jego uścisku i poszłam z nim do pomieszczenia, gdzie Lee robi tatuaż. Artysta rozpoczął już cieniowanie.
- Jak długo to już trwa? - zapytałam.
- Pół godziny, godzinę - powiedział mężczyzna.
- Wygląda świetnie - dodałam.
- Dziękuję - tatuażysta się uśmiechnął.
Usiadłam na krześle obok Lee, który miał zbolały wyraz twarzy. Potarłam jego ramię, a on uśmiechnął się kiedy igła nadal zagłębiała się w jego skórze.
- Hej, jesteście głodni? - zapytał Louis.
- Ja nie - powiedziała Charlotte.
- A co z tobą Meg? - zapytał spoglądając na mnie.
- Trochę jestem - wzruszyłam ramionami.
- Chcesz iść ze mną coś zjeść? - uśmiechnął się.
- Jasne.
Wstałam z krzesła, Louis poprowadził mnie do jego samochodu. Usiadłam na miejscu pasażera. Louis uruchomił silnik i włączył się w ruch kierując się w dół ulicy.
- Jak bardzo bolało? - przerwałam milczenie.
- Przebijanie?
Kiwnęłam głową.
- Nie było tak źle - wzruszył ramionami.
- Wszyscy na ciebie patrzyli - powiedziałam po chwili.
- Na ciebie też.
- Co?
- Tatuażyści nie mogli oderwać od ciebie oczu.
- Nie zauważyłam..
- Niektórzy nawet dali mi kupon.
- Ze względu na mnie?
- Dzięki tobie - uśmiechnął się - Jesteś piękna. Nie rozumiem jak można tego nie widzieć.


_________________________________________________


Pamiętaj proszę o komentarzu. Mała rzecz a cieszy :))


Znacie zasady - ma być ponad 5 komentarzy, żeby pojawił się kolejny rozdział ;>



#IKYWTpl


9 komentarzy:

  1. Awww takie słodkie zakończenie. Do ludzi, którzy czytają DAWAĆ KOMY BO CHCĘ NASTĘPNY!!!! dziękuję, że tłumaczysz @Daria_Officiall

    OdpowiedzUsuń
  2. Tu Masło :)
    Awww to było takie słodkie zakończenie, że aż się rozpłynęłam awww
    @megatightening

    OdpowiedzUsuń
  3. Awwww, słodko... W sensie że koniec

    OdpowiedzUsuń
  4. Awww ... chcę następny!!!!
    Niki
    my-illusion-impossible-you-and-i-1d.blogspot

    OdpowiedzUsuń
  5. Słoooodziutkie
    szybko next!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile w tym rozdziale dziś słodyczy :) @soniagawdzis

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham to! WSZYSCY KTÓRZY CZYTAJĄ LUB CHOĆBY ZERKAJĄ TUTAJ PROSZĘ O KOMENTARZE!!!
    dziękuję, że poświęcasz czas <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisz dalej. Kiedy bedzie next nigdy nie czytałam tak wspanialego opowiadanie . :)) kocham to opowiadanie:* ♡

    OdpowiedzUsuń