11. Znaczysz dla mnie bardzo wiele.
- Czekaj - przerwała Charlotte - Ona przyszła do niego?
- Tak - kiwnęłam głową.
- Miała jakiś powód? - zapytała Charlotte mrużąc oczy.
- Tak.
- Co za suka.
- Mówisz..
- Co zrobił Louis?
- Stał tam.
- I ona sobie poszła?
- Nie - odpowiedziałam trochę zawiedziona - Weszła do środka jakby tam mieszkała.
- Wtedy wyszłaś?
- Nie do końca - wzdychnęłam, przebierając palcami.
- Co się stało?
- Louis powiedział mi, żebym wzięła ubrania i wyszła.
- Chyba żartujesz.
Potrząsnęłam przecząco głową i podeszłam do komody. Charlotte wyszła z pokoju mamrocząc coś pod nosem jaki z Louis'a jest palant. Patrząc na swoje odbicie zauważyłam na szyi malinkę jeszcze z rana. Przed drzwiami mojego pokoju stał Louis z rękami w kieszeniach. Wzdychając wyszłam, stanęłam przed nim i zamknęłam za sobą drzwi.
- Dlaczego tutaj jesteś? - zapytałam.
- Chciałem cię przeprosić za rano.
- Co się stało dziś rano? - zapytałam ironicznie.
- Nie bądź suką.
- Ooh, przepraszam, że jestem trochę zła po tym jak mój chłopak wyrzucił mnie ze swojego mieszkania kiedy jego ex się zjawiła.
- Właśnie dlatego tutaj jestem, żeby przeprosić.
- Po co ona przyszła?
- Myślała, że będę sam.
- Chciała do ciebie wrócić?
- Tak.
- I co?
- Nie.
- Gdzie ona teraz jest? - zapytałam.
- W hotelu - odpowiedział.
- Zobaczysz się z nią? - zapytałam zagryzając wargę.
- Tak, jutro na obiedzie.
- Fajnie.
- Chcesz iść?
- Nie.
- Ona pytała czy będziesz.
- Czemu?
- Nie wiem, bo jest dziewczyną?
- Pomyślę o tym.
Chwytając moje biodra Louis przyciągnął mnie do siebie łącząc nasze usta. Oparł swoje czoło o moje i śledził moje usta.
- Dziś rano było super - uśmiechnął się.
- Wiem - zarumieniłam się.
- Chciałbym zrobić to jeszcze raz - wzdycha.
- Ja też.
- Chcesz ponownie zostać u mnie na noc?
- Dziś wieczorem?
- Tak.
- Pomyślę jeszcze.
- Ok.
- Chcesz wejść do środka? - zapytałam pokazując na drzwi mojego pokoju.
- Oczywiście.
Weszliśmy do środka, ale znudziło nam się bezczynne siedzenie w sypialni i poszliśmy do kuchni.
- Czego mnie nie zapytasz? - odezwał się Louis patrząc na mnie.
- Już zapytałam o to co jest mi potrzebne, żeby zostać twoją dziewczyną - wzruszyłam ramionami.
- Co? - westchnął - Czy oszukuję?
- Tak - kiwnęłam głową.
- Myślisz, że bym to zrobił?
- Nie, ale chciałam się tylko upewnić.
- Po co?
- Nie chcę być oszukana kolejny raz.
- Kto cię zdradził?
- Mój były.
Umieściłam czajnik na palniku po czym przeszukałam szafki próbując znaleźć herbatę.
- Jak długo chodziliście z Ritą? - zapytałam przerywając milczenie.
- Dziesięć miesięcy.
- Oh.
- To nie było poważne.
- Byliście dziesięć miesięcy i to nie było nic poważnego?
- Byliśmy i już nie jesteśmy.
- Oh.
- Megan, możesz zadawać pytania.
- Nie chcę.
Zaparzyłam herbatę i postawiłam filiżankę przed Louis'em. Patrzyłam na niego kiedy pił, jego oczy się rozszerzyły.
- Coś nie tak?
- Nie - pokręcił głową - Robisz to jak moja mama.
- Oh - zarumieniłam się lekko.
Louis skończył pić herbatę. Bawi się swoim kciukiem i mogę powiedzieć, że coś mu chodzi po głowie.
- Coś się stało? - zapytałam zaniepokojona.
- Czy kiedykolwiek cię w jakiś sposób skrzywdziłem? - zapytał żując swoją wargę od środka.
- Nie - odetchnęłam - Nigdy.
- To dobrze.
- Czemu pytasz?
- Zastanawiałem się.
Wstałam z krzesła i podeszłam do Louis'a siadając mu na kolana. Pocałowałam go w policzek i położyłam głowę na jego ramieniu, a on mnie objął.
- Znaczysz dla mnie bardzo wiele - powiedział Louis.
- Wiem. Ty też dla mnie wiele znaczysz.
_________________________________________________
Wciąż zachęcam do udzielania się :D Już niedługo koniec opowiadania, więc proszę..
Pamiętaj proszę o komentarzu. Mała rzecz a cieszy :)
8 kom = next
#IKYWTpl
@be_my_lou_xx
Cuuuudo *-*
OdpowiedzUsuńpiękne ale krótkie :/
OdpowiedzUsuńNastępny ;)
@soniagawdzis
Czemu ona tak szybko? ehhh
OdpowiedzUsuńFrajer z Lou haha
Nie mogę się doczekać nexta :)
@megatightening
Jakie slodkie <3
OdpowiedzUsuńJuż powoli koniec opowiadania? Ale jak?
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta @Daria_Officiall
aww to cudowne : 3
OdpowiedzUsuńczekam na next < 3
Następny te rozdziały są naprawde mega . Pisz dalej. :)
OdpowiedzUsuń