czwartek, 5 czerwca 2014

2. Nie możemy być razem, ale należysz do mnie.


Owinęłam ręcznik wokół mojego ciała i włączyłam wentylator mając nadzieję, że para zniknie. Weszłam do mojej sypialni, Charlotte siedzi na łóżku z chytrym uśmieszkiem na twarzy i chichocze pod nosem.
- Co? - zapytałam.
- Ty wiesz co - uśmiechnęła się szeroko.
- Nie, nie wiem - skłamałam.
- Pieprzyłaś się z Louis'em - wybuchnęła z radością.
- Nie pieprzyłam się z nim - broniłam się.
- Tak, pieprzyłaś.
- Skąd wiesz?
- Widziałam jak wszedł za tobą do łazienki i do tego was słyszałam - zaśmiała się.
- Tylko ty o tym wiesz?
- Nie, Noah też was słyszał.
- Co? - pisnęłam.
- Przyszedł tutaj, bo szukał Louis'a.
- Jak długo nas słuchaliście?
- Dopóki nie skończyliście. - zaczęła się śmiać.
- Idź po Noah.
- Po co?
- Nie może o tym powiedzieć reszcie.
Charlotte wyszła w poszukiwaniach chłopaka. Usiadłam na łóżku i czekałam na nich. W końcu przyszli. Noah usiadł na łóżku, miał okrutny uśmiech. Pochylił się do tyłu, żeby mnie sprawdzić.
- Noah, co ty robisz? - zapytałam.
- Czekam, żeby zobaczyć jak pieprzysz mnie też.
- Noah, byliśmy razem w pieluchach - zajęczałam - To się nie zdarzy.
- Dlaczego kurwa pieprzyłaś Louis'a skoro dopiero go poznałaś? - zapytał.
- Bo on jest inny - odparłam - Powiedziałeś komuś o tym?
- Nie, jeszcze nie.
- To dobrze, masz zamiar to zrobić?
- Czemu nie?
- Nie chcę, żeby mój brat dowiedział się, że uprawiałam sex z jego przyjacielem.
- A czy nie robiłaś tego z Max'em?
- To plotka.
- Co?
- To on rozpuścił tą plotkę, bo nie chciałam się z nim przespać.
- A co z Bryan'em? Też był dobrym przyjacielem twojego brata.
- To też plotka.
- Powód?
- Jego ex powiedziała mi, że on próbował się do mnie dobrać.
- Więc dlaczego mam nie mówić o Lou?
- Bo jeśli nie - zagroziłam - to powiem Lee kto ukradł jego worek treningowy miesiąc temu. Wiesz, on zapłacił za niego 500 dolarów.
- O kurwa, tak, to było - zaczął, ale przerwał - Dobrze, umowa.
Noah potrząsnął moją ręką i wyszedł z sypialni.
Charlotte wróciła do pokoju i usiadła obok mnie.
- Jak było? - zapytała.
-  Louis jest kurewsko niesamowity - uśmiechnęłam się.
- Jak duży on jest?
- Duuuży.
- Gruby?
- Tak.
- To ci nie przeszkadza?
- Nie, dlaczego?
- Nie wiem, niektórym dziewczynom przeszkadza.
- Mi nie.
- Więc, co dokładnie robiliście? - zachichotała.
- Pieprzyliśmy się? - powiedziałam sarkastycznie.
- Bez gry wstępnej?
- Zrobił mi palcówkę w kuchni - wybełkotałam.
- Kobieto - powiedziała lekko podekscytowana - sprawdziłam jego ręce, zajebiście silne i te jego palce - rozmarzyła się.
- Mów mi więcej - westchnęłam
Charlotte wstała z łóżka i mnie też podniosła. Poszłyśmy do łazienki. Ona myje zęby, a ja rozczesuje włosy i spinam je w kucyk. Charlotte czeka na mnie przed drzwiami sypialni, która jest blisko łazienki i wystukuje palcami na drewnie rytm. Wychodząc z łazienki wywaliłam kwiatka, więc wzięłam miotłe, żeby pozamiatać rozsypaną ziemię. Podczas zamiatania wpadłam na kogoś. Ręka tej osoby automatycznie pozbawiła mnie tchu. Poczułam znajome perfumy. Odwróciłam się i zobaczyłam Louis'a. W tym samym czasie Lottie wpadła na Lee.
- Gdzie idziecie? - zapytał Lee.
- Idziemy obejrzeć jakiś film - powiedziała Lottie - mamy randki.
Louis zacisnął swój uścisk. Zaczął ocierać się o mnie przez jeansy. Dokładnie wiem co on robi.
- Cóż, do zobaczenia później - pożegnał się Lee.
- Do później, kochanie - szepnął do mnie Louis.
Wracając minęłam się z bratem. Zobaczyłam zszokowaną Charlotte. Wyszłyśmy z domu i weszłyśmy do samochodu. Ja na miejscy kierowcy, a Charlotte na miejscy pasażera. Uruchomiłam auto.
- Um... Charlotte? - zaczęłam - nie mamy chłopaków.
- Wiem - wzruszyła ramionami.
- To dlaczego powiedziałaś, że idziemy na randki?
- Widziałaś minę Louis'a?
- Nie.
- Wyglądał na rozczarowanego.
Uśmiechnęłam się i zaparkowałam przed kinem. Charlotte weszła za mną do środka.

~

Podczas filmu mój telefon zadzwonił. Wszyscy ludzie (w tym Charlotte) popatrzyli na mnie. Odblokowałam telefon i zobaczyłam powiadomienie, że dostałam wiadomość. Byłam ciekawa od kogo.

Nieznany numer: Wyjdź na korytarz.

Starałam sie jak najciszej wyjść z sali i chyba mi się to udało. Stanęłam na korytarzu rozglądając się. Moje oczy błądziły po korytarzy, aż nie zatrzymały się na postaci siedzącej na kanapie. Zauważyłam z daleka, że to Louis. Chłopak podniósł rękę pokazując mi, żebym podeszła. Przełknęłam ślinę i ruszyłam w stronę kanapy. Chwycił mnie za rękę i pociągnął w stronę damskiej toalety sprawdzając czy są tam jacyś ludzie. Jest czysto. Chłopak popchnął mnie na drzwi i mogłam zobaczyć złość w jego oczach.
- Randka, tak? - syknął - Gdzie jest twój partner?
- Na sali - skłamałam.
- Lubisz go? - zapytał.
- Co cię to obchodzi?
- Nie możemy być razem, ale należysz do mnie.
- Od kiedy?
- Od kiedy pieprzyłem cię pod prysznicem.
- Jakie jeszcze dziewczyny należą do ciebie? - zapytałam trochę poddenerwowana.
- W tej chwili - zastanowił się przez chwilę - tylko ty.
Przygryzłam wargę i popatrzyłam na Louis'a. Wyglądał tak cudownie tego wieczoru. Odciągnął mnie od drzwi i przycisnął mnie swoim ciałem do ściany. Patrzył na mnie przez dłuższa chwilę.
- Co? - zapytałam?
- Obciągnij mi - odpowiedział.
- Co? - krzyknęłam - Tutaj?
Kiwnął głową.
- Na kolana! - rozkazał.
Klęknęłam przed nim i rozpięłam jego spodnie. Pociągnęłam je w dół razem z bokserkami. Moim oczom ukazał się duży, gruby i twardy członek Louis'a. Owinęłam dłoń wokół niego i zaczęłam pompować. Louis oparł głowę o ścianę, kiedy wzięłam go do ust. Pociągnął mnie za włosy nadając nowy rytm moim ruchom. Wbiłam paznokcie w jego uda.
- Nie wbijaj mi paznokci - syknął - Albo przejmę kontrolę.
Wzięłam jego kutasa z powrotem do ust. Jest tak wielki, że miałam odruchy wymiotne.
- O kurwa! - krzyknął Louis.
Przycisnął moją głowę do jego ciała, jakby chciał, żebym go połknęła.
- Dobra dziewczynka - powiedział, po wytryśnięciu w moje usta.
Wstałam i oparłam się o umywalkę patrząc jak Lou zaciąga z powrotem swoje spodnie. Kiedy już to zrobił podszedł do mnie i umieścił swoje dłonie na moim biodrach i pocałował mnie opierając swoje czoło o moje.
- Nie martw się - zamruczał - odwdzięczę się później.
Odepchnął się ode mnie i wyszedł z łazienki. Poprawiłam włosy i wróciłam na salę siadając obok Charlotte.
- Co jest? - zapytała cicho - Wyglądasz na trochę speszoną.
- Nie masz pojęcia...



______________________________________________



Prosiliście mnie o link do oryginału, więc daję:





Jeśli chcecie napisać coś o tym na tt to z #IKYWTpl ;)





I pamiętaj proszę o komentarzu. Mała rzecz a cieszy ;3
(5 komentarzy -> next)




15 komentarzy:

  1. Na początku pierwszego rozdziału to opowiadanie wydawało mi się nudne. Teraz jestem sobie wdzięczna że doczytałam do końca. To jest zajebiste :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba :) i ciesze sie ze nie zrezygnowalam od razu. @luuv_my_nialler

    OdpowiedzUsuń
  3. Superowskie czekam na nexta :)
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  4. informuj mnie proszę to jest asdfghjkl @Real_Big_Paynox

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bd pisała o nowych rozdziałach na moim tt z #IKYWTpl, więc po prostu sprawdzaj co jakiś czas tweety z tym hasłem xP ale jak nie zapomne to moge poinformować <3 @be_my_lou_xx

      Usuń
  5. Kolejny rozdzial,znowu cos sie dzieje, w takim tepie oszaleje xd nie ma jak rym
    Cudowny szkoda tylko ze takie krotkie te rozdzialy bo zaczynam sie wkrecac i koniec �� wiem ze taki jest orginal. Mam prosbe. Moglabys zrobic podglad postaci itp. Z gory dziekuje xx @Daria_Officiall

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam to zrobić, ale nie ma niczego takiego :/ ani nawet prologu, zwiastunu nie było :<

      Usuń
  6. Również się wciągnęłam, ale nie podałaś linka do orginału-możesz podać?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. a wyślij link do zwiastunu również? proszę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma zwiastunu :( i prologu też nie było ;-; ani nic z tych rzeczy ;/

      Usuń
  9. Opowiadanie mi się bardzo podoba, szkoda tylko że tak krótkie rozdziały. Nie czytałam oryginału, ale moim zdaniem tłumaczysz bardzo dobrze. Pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Opowiadanie - 3 x tak ;3
    http://sometimes-we-forget-who-we-are.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Awwffsfvhjvg no i się rozkręca :D ja chce już następny rozdział! :)
    @soniagawdzis

    OdpowiedzUsuń