10. Poranne co nieco.
Obudziłam się czując palce muskające moją twarz. Otworzyłam oczy i uśmiechnęłam się widząc patrzącego na mnie Louis'a.
- Dzień Dobry - powiedziałam zaspanym głosem.
- Dzień dobry, kochanie - uśmiechnął się Louis.
- Jak długo nie śpisz? - zapytałam.
- Chwilę.
- I tak po prostu na mnie patrzysz?
- Tak, wyglądasz pięknie kiedy śpisz.
- Myślałam, że wyglądam pięknie cały czas - zaśmiałam się.
- Tak, ale gdy śpisz wyglądasz tak spokojnie.
Zarumieniłam się. Ręka Louis jeździła w górę i w dół po moim brzuchu, aż ściągnął mi koszulkę. Chwycił moje piersi, jego usta przyssały się do mojej szyi. Jęknęłam i wygięłam ciało w łuk czując jak ściska swoje dłonie na moich piersiach. Pociągnął mnie na siebie. Czuję jego erekcję pod moim udem, podniecenie rośnie w moich żyłach. Pocałowałam Louis'a, a on przerwał, żeby ściągnąć swoją koszulkę.
- Czego chcesz, Megan? - Louis zapytał.
- Ciebie - odetchnęłam.
Louis zepchnął mnie z siebie i rozkraczył się nade mną leżącą na plechach. Pochylił się i zaczął składać pocałunki na mojej klatce piersiowej, jego włosy łaskoczą moją szyję. Zassał mój sutek. Wplotłam palce w jego włosy i wygięłam się w łuk, a Louis pchnął mnie rękę z powrotem w dół. Przeniósł się na drugą pierś robiąc to samo co z poprzednią. Całował mnie od piersi w dół, aż nie zahaczył zębami o moje majtki i pociągnął je w dół. Louis całuje wewnętrzną stronę moich ud, jego zarost mnie drapie. Louis zaczyna delikatnie ssać moją łachteczkę. Chwyciłam go za włosy i szarpnęłam za nie. Louis zachichotał i drażni mnie swoim palcem.
- Louis, proszę - wyjęczałam.
Louis pokiwał głową i wepchnął głębiej swój palce, co spowodowało, że zacisnęłam się wokół niego. Złapał mnie za biodra i znowu przyssał się do mojej szparki. Mój żołądek wariuję, a ja dyszę imię Louis'a. Wyginam plecy w łuk czując orgazm. Dysząc otwieram oczy i widzę siedzącego przede mną Louis'a.
- Chcesz więcej? - pyta oblizując wargi.
- Tak - pokiwałam głową.
Popchnęłam go na plecy, usiadłam na jego kolana i ocieram się o niego przez bokserki. Louis jęczy wyginając lekko plecy. Jego ręce znalazły się na moich biodrach, a palce wbijają się w moją skórę. Kładę ręce na jego piersi i zaczynam poruszać się szybciej. Jęki Louis'a są coraz głośniejsze. Zeszłam z niego na chwilę i pociągnęłam jego bokserki w dół. Rozszerzyłam moje usta widząc jak bardzo jest podniecony. Louis spojrzał na mnie masując lekko swojego członka. Wzięłam go do ręki i umieściłam go w moim wejściu. Opuściłam się nabijając się na niego całkowicie. Zaczęłam się lekko odbijać od ciała Louis'a. Chwycił moje piersi i podniósł się, żeby wziąć sutek pomiędzy zęby. Moje ruchy coraz bardziej przyspieszały, zaplotłam place w jego włosy. Louis zaczął pocierać palcami moją łachteczkę. Zacisnęłam się wokół jego penisa, kiedy uderzał mocniej w moje ścianki. Louis chwycił moje biodra ciągnąc mnie mocniej do dołu. Trzyma mnie i wbił się głęboko i mocno. Trzymając go za ramiona rzuciłam moją głowę w tył prosząc, żeby nie przestawał się ruszać. Mój żołądek zacisnął się z podniecenia. Moje ciało zaczyna szarpać przyjemność. Czuję jak Louis wypełnia mnie swoja spermą. Jestem wyczerpana. Popatrzyłam na Louis'a i otarłam pot z jego czoła.
- Czy to było dobre? - zapytał.
- To była niesamowite - uśmiechnęłam się.
- Czy kiedykolwiek miałaś poranny sex?
- Nie - powiedziałam i usiadłam.
Przybliżyłam się do niego i oparłam się na jego piersi przytulając go mocno. Louis otula ramiona wokół mnie. Całując jego szyję mogę poczuć jego piżamowy zapach zmieszany z potem.
- Bardzo mi się podobało - wymruczał.
- Mi też.
Słysząc pukanie odskoczyliśmy od siebie i szybko się ubraliśmy. Louis podszedł do drzwi i popatrzył przez wizjer. Ja stałam za nim z owiniętymi ramionami wokół jego talii i całowałam jego łopatki. Louis otworzył drzwi, stała przed nimi ruda dziewczyna z percingiem i tatuażami na rękach.
- Rita. Co ty tu robisz? - zapytał Louis.
- Przyszłam cię odwiedzić - uśmiechnęła się dziewczyna - Kto to jest?
- To jest Megan - Louis jąka się przyciągając mnie do swojego boku - Moja dziewczyna.
- Cześć Megan - przywitała się - Jestem Rita, była Louis'a.
_____________________________________________
Bardzo możliwe, że są błędy, bo nie lubię tłumaczyć takich scen ://
Dodałam zdjęcie przedstawiające Ritę -> http://i-knew-you-were-trouble-tlumaczeniepl.blogspot.com/2014/06/bohaterowie-louis-louis-tomlinson-megan.html
Pamiętaj proszę o komentarzu. Mała rzecz a cieszy :)
6 kom = kolejny#IKYWTpl
@be_my_lou_xx
Wowowow Rita, spadaj!
OdpowiedzUsuńHahaha
@megatightening
O w dupcie. Tylko tego brakowało, dawaj kolejny, bo chyba zejde na zawał w oczekiwaniu. @Daria_Officiall
OdpowiedzUsuńAghahaha, spieprzaj XD w takim momencie ja nie wiem....
OdpowiedzUsuńO żesz w morde jeża!
OdpowiedzUsuńO zesz niesamowity
OdpowiedzUsuńświetny czekam na next
OdpowiedzUsuńaww świetny xx
OdpowiedzUsuńczekam na next :3
Czy tylko ja zauważyłam, że się nie zabezpieczyli
OdpowiedzUsuńPls XD