środa, 4 czerwca 2014

                              1. Jestem tylko kłopotem.

Schodzę na dół do piwnicy, zapach Axe i potu wypełnia moja zmysły. W rogu widzę mojego brata podnoszącego ciężary, a jego znajomi pracują na innych maszynach do ćwiczeń. 
- Co ty tu robisz? - zapytał Lee.
- Mama powiedziała, żebym wyjęła pranie - odpowiedziałam.
- Megan, to jest Louis - powiedział Lee - Przeniósł się tutaj z Anglii.
Odwracając się mogę dostrzec chłopaka z ukąszeniem węża, jego ciało pokryte jest tatuażami. Mój oddech zamarł. Chłopak wyciągnął rękę, żeby się ze mną przywitać na co z chęcią odpowiedziałam potrząsając jego dłonią i zrobiłam krok w stronę schodów, żeby wrócić na górę. Moja mama jest w kuchni i sieka warzywa.
- Czy ci chłopcy zostaną na obiad? - zapytałam.
- Większość z nich. - odpowiedziała mama.
- Oni wszyscy chyba nie zostaną na noc prawda?
- Tylko ten nowy. Lewis.
- Louis - poprawiłam ją.
- Angielski - zaśmiała się.
Potrząsając głową poszłam na górę do mojej sypialni. Opadłam na łóżko. Następnie wyjęłam telefon z mojej tylnej kieszeni i wybrałam pierwszą osobę, o której mogłam pomyśleć - Charlotte.
- Witaj - odpowiedziała Charlotte.
- Mój brat ma nowego przyjaciela - powiedziałam z uśmieszkiem.
- Ugh, nie próbował do ciebie podbić? - zapytała.
- Nie, ale jest naprawdę bardzo gorący - uśmiechnęłam się - Jest z Anglii.
- Jak on wygląda?
- Ma ukąszenie węża i tatuaże.
- Tatuaże? Meg, ile on ma lat? 
- Nie mam pojęcia, ale jest gorący.
Nagle drzwi mojej sypialni otworzyły się, co spowodowało, że przerzuciłam się na brzuch. W drzwiach stał sam grecki Bóg z uśmiechem na twarzy.
- Sorry, szukałem pokoju twojego brata.
- Jest na końcu korytarza - pomogłam mu.
- I powiedz twojej znajomej, że mam 21 lat - uśmiechnął się zadziornie.
Przygryzłam moją dolną wargę kiedy Louis zamykał drzwi.
- To on? - w telefonie odezwała się Lottie.
- Tak.
- Brzmi sexownie - zamruczała.
- Wiem - zgodziłam się - Mój Boże! Gdyby nie był cztery lata starszy.. Grrr...Walić to, niech wypierdala.
- Megan! Ty tylko cztery lata, nie czternaście.
- Idę tam! Będę za dwadzieścia minut. - powiedziała i się rozłączyła.
Zeszłam na dół. Wszyscy przyjaciele mojego brata stoją w kuchni i rozmawiają z moją mamą. Przeszłam koło nich i oparłam się o ladę. Jeden z chłopaków - Ashton - właśnie podrywa moją mamę. Nie mogę na to patrzeć.
- Charlotte przyjdzie - oświadczyłam.
- Zostanie na noc? - zapytała mama.
- Prawdopodobnie - wzruszyłam ramionami.
- Kim jest Charlotte? - zapytał Louis.
- Przyjaciołka Megan. Dosyć flirtuje. - zaśmiał się Lee.
- Och 
- Nie martw się Lou - wyśmiewa się Ashton - One nie jest szkodliwa.
- Plus one mają tylko siedemnaście lat, więc to nie jest tak, że są czegoś kurwa warte - mówi Noah.
- Wow, tylko siedemnaście? - zdziwił się Louis.
Mój żołądek wypełniony jest teraz nieprzyjemnym uczuciem. Jak mogę uciec od chłopców? Dzwonek do drzwi, to Charlotte. Szybko popędziłam do drzwi, żeby je otworzyć. Poszłam z Lottie na górę, wyznaczając jej miejsce gdzie może zostawić swoje rzeczy przed powrotem na dół. Dotarłyśmy na dół, a ona stanęła w drzwiach uważnie przeszukując oczami pomieszczenie. Jej wzrok padł na Louis'a. Przeszła przez cały pokój nie zwracając uwagi na innych chłopców, żeby stanąć przed Louis'em.
- Cześć - przywitała się - Jestem Charlotte, przyjaciołka Megan.
- Louis - uśmiecha się.
- Och - woła Lottie - Jesteś Anglikiem.
- Jestem - zaśmiał się Louis.
Charlotte zarumieniła się i podeszła do mojej mamy, żeby ją przytulić. Mój brat klepie mnie po plecech ukrywając zakłopotanie. Charlotte wróciła i poczułam jak ciągnie mnie w stronę schodów.
- Będziemy na górze - powiedziałam nieco głośniej.
Kiedy byłyśmy już w moim pokoju Charlotte rzuciła się na łóżko, a ja zrobiłam to samo, po czym zaczęłam coś przeglądać na moim telefonie.
- Jest niezły - powiedziała podekscytowana Charlotte.
- Tak, wiem - zgodziłam się.
- Ale on jest twój - powiedziała z rozczarowaniem.
- Co?
- Mogę powiedzieć, gdy patrzę na twoje oczy, że go chcesz.
- On jest sexowny.
- Zdecydowanie się z tym zgadzam!
- Chociaż ma 21 lat.
- To tylko cztery lata Meg!
- Ale nie widziałaś jego wyrazu twarzy, gdy Noah powiedział mu, że mamy po siedemnaście lat.
- Jaka była jego reakcja?
- To było jak szok. Podobnie jak "Wow, chciałem ją przelecieć, ale nie szkodzi'. Mój żołądek zamarł na widok tego.
- Jestem pewna.. - chichocze - Ale kto to wie, to oczywiste, że myśli, że jesteś atrakcyjna.
- Skąd ten pomysł? - zapytałam.
- Obczajał twoją dupę.
- Nie prawda! - zaśmiałam się.
- Prawda!
Popatrzyłam na nią, a ona położyła się na łóżku wpatrując się w sufit.
- Dziewczyny - usłyszałyśmy głos mojej mamy - Obiad jest gotowy.
Zeskoczyłyśmy z łóżka i niemal ścigałyśmy się próbując dostać się do jedzenia. Zepchnęłam Lee z drogi, złapałam talerz i nałożyłam na niego jedzenie. Myślałam, że Charlotte zrobi to co ja, ale po chwili usłyszałam jak mówi:
- Lou, możesz iść przede mną.
- Dziękuję - uśmiechnał sie Louis.
Zabiłam ją wzrokiem i usiadłam przy stole, a Lottie usiadła obok mnie. Chłopcy jedli w salonie, a my w pokoju obok. Moja mama przyszła i uśmiechając się do mnie usiadła.
- Co? - pytam.
- Nowy chłopak wpadł ci w oko - powiedziała mama.
- Być może - powiedziałam obojętna.
Wzruszyłam ramionami i wróciłam do jedzenia. Z salonu dochodziły okrzyki oglądających mecz chłopaków. Skończyłam jeść i poszłam do kuchni, żeby dać talerz do zlewu. Ktoś do mnie podszedł i złapał mnie w pasie. Odwróciłam się szybko i zobaczyłam uśmiechającego się do mnie Louis'a. Także włożył swój talerz do zlewu trzymając mnie przyjemnie między nim a meblami.
- Masz zamiar mnie puścić? - zapytałam.
- Chcesz mnie?
Przygryzłam wargę i postanowiłam wpatrywać się w jego niebieskie oczy. Louis wyciągnął do mnie rękę i uwolnił moją wargę schowaną między moimi zębami. Patrzyłam uważnie na jego usta.
- Nie należy angażować się w kogoś takiego jak ja, Megan. - mamrocze Louis - Jestem kłopotem.
- To mnie nie przeraża - odpowiedziałam mu starając się brzmieć sexownie.
- To będzie - zaśmiał się.
Louis zanurzył rękę w moich dresach, zaskoczyło mnie to. On pociera moją łachteczkę przez bieliznę. Z moich ust wydobyło się westchnienie zadowolenia. Louis złączył moje i jego usta. Szok przebiegł przez całe moje ciało. Chwyciłam jego biceps opierając głowę na jego karku, gdy Lou zataczał ósemki na moim miejscu intymnym. 
- Chcesz, żebym cię dotykał? - dokucza Louis - Chcesz, żebym pieprzył cie wszystkim co mam?
- Tak - Mój głos zadrżał.
- Słyszałem, że wcześniej własnie tego chciałaś - zachichotał - Zaufaj mi kochanie, będę pieprzył cię tak mocno, że nie będziesz pamiętać swojego imienia, kiedy skończę. 
Jęcząc na jego słowa zaczęłam ssać jego objczyk, a moje paznokcie skrobały tatuaże na jego bicepsach. Moje dłonie dążyły w dół jego ramion. Moje paznokcie coraz mocniej wbijały się w jego skórę.
- Hej, Lou! - krzyknął Lee - Co tak długo?
Louis szybko wyciągnął rękę z moich spodni i cmoknął moje usta, po czym wyszedł z kuchni. Podeszłam do lady. Charlotte weszła do kuchni spoglądając na mnie w takim stanie. Wskazała na Louis'a i popatrzyła na mnie oczekując odpowiedzi. Potrząsnęłam głową i poszłam do łazienki zamykając drzwi. Rozebrałam się i weszłam pod prysznic. Skierowałam wodę na moją łachteczkę cichutko pojękując. Nagle zasłona prysznicowa się rozsunęła. Otworzyłam oczy i zobaczyłam Louis'a. Wyrwał prysznic z moich rąk i przygniótł mnie do ściany.
- Naprawdę starałem się dokończyć to co zacząłem - zachichotał.
- Ja-ja-ja nie myślę..
- Nie sądziłaś, że cię przyłapię?
- Nie.
- Kiedy zobaczyłem, że idziesz tutaj od razu wiedziałem co chcesz zrobić.
Louis chwycił tył mojego uda i zaczepił moją nogę o jego talię. Patrzyłam jak żuł swoją wargę, aż poczułam go w sobie. Zabrakło mi tchu na jego wielkość. Oparłam głowę o ścianę kiedy trafił w mój punkt G.
- Zaraz dojdę. - ledwo wyszeptałam.
- Dojdź dla mnie kochanie - jego oddech przyspieszył - zrób to dla mnie.
Ugryzłam jego ramię, żeby stłumić moje krzyki. Louis pocałował mnie po raz ostatni i wyszedł z owiniętym wokół bioder ręcznikiem.
- Nie należy się we mnie angażować, kochanie. Jestem tylko kłopotem. 
Wyszedł z łazienki z ubraniem w ręku pozostawiając mnie tam samą tonącą we własnych myślach.




________________________________________________


Jest to moje pierwsze tłumaczenie i zdaje sobie z tego sprawę, że są tutaj błędy :/



Jeśli chcecie coś o tym napisać na tt to z #IKYWTpl


I pamiętaj proszę o komentarzu. Mała rzecz a cieszy :)





12 komentarzy:

  1. Jak na pierwszy raz dobrze ci idzie :) Jezeli informujesz o rozdzialach to jestem @luuv_my_Nialler

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bd informowała na moim tt z #IKYWTpl @be_my_lou_xx :))

      Usuń
  2. Pierwszy rozdział i już się pieprzą :o co będzie w 20 :o
    BOSKIE <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się to opowiadanie będę czytać. :D Jak już mówiłam dość szybko rozgrywa się tu akcja ale nie narzekam :) @soniagawdzis

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako ze czytam #TOTGApl a pisalas ze to jest podobne to mnie zainteresowalo, jednak uwazam ze nie nalezy porownywac tych dwoch ff bo sa zupelnie inaczej pisane. Jestem zachwycona pierwszym rozdzialem i czuje ze wciagnie mnie tak jak pozostale dobre ff. Dziekuje za tlumaczenie z niecierpliwoscia czekam na nastepne rowniez chce byc informowana. @Daria_Officiall

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bd informować o nowych rozdziałach na moim tt z #IKYWTpl ale skoro chcecie być informowani indywidualnie to nie ma sprawy :D heh @be_my_lou_xx

      Usuń
  5. Dawaaaaj *.* następny chce już ! CUDOOO! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobra pierwszy rozdzial a ci juz sie pieprza xd jak na pierwsze tlumaczenie wyszlo na prawde super czekam na nn xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawie się zapowiada... Mogłabyś może w następnym poście podać link do oryginału??

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest wow.
    Możesz mnie informować ? @megatightening

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Informuje na moim tt z hasłem #IKYWTpl ;)) Ale skoro dopiero zaczynam i mało osób to czyta to moge ci napisać :) @be_my_lou_xx

      Usuń